Polscy artyści piosenkarze – niedocenione talenty

Aby zostać popularnym, znanym i uznanym piosenkarzem trzeba nie lada pracy, samozaparcia, a także szczęśliwych zbiegów okoliczności. Tak to jest, że jedni, wyglądałoby, nie robią nic, a wszystko im wychodzi, a inni pracują w pocie czoła i nie mogą pochwalić się sukcesami i rozgłosem, choć ich repertuar i talent wokalny nie odbiega od szczęśliwców, którzy z powodzeniem robią karierę. Taką niedocenioną artystką jest Alicja Janosz, która swą karierę sceniczną rozpoczęła w wieku 8 lat, a mając ich 14 otrzymała rolę Wendy w musicalu „Piotruś Pan”. Choć Pani Alicja jest osobą aktywną i ma bogaty dorobek, jako artystka piosenkarka (uprawia gatunki reggae, blues, gospel, pop) i kompozytorka, w szerokim świecie próżno szukać jej nazwiska na afiszach.

 

 

Często piosenkarze zostają zauważeni przez producentów i wkraczają w rynek muzyczny po wygraniu któregoś z prestiżowych konkursów muzycznych. Alicja Janosz w 2000 roku brała udział w programie „Szansa na Sukces” zwyciężając piosenką „Prawy do lewego”, a dwa lata później wydawałoby się zwycięstwo w Idolu utoruje jej drogę do sukcesu, podobnie jak stało się ze zdobywcami drugiej i trzeciej nagrody Ewelina Flintą i Szymonem Wydrą.

 

Po latach artystka wspomina, że za mało w niej było uporu, aby tworzyć muzykę, jaką sama chciała i za łatwo została zmanipulowana przez osoby narzucające jej styl. W tym czasie nagrała debiutancką płytę, która została mocno skrytykowana, a słaba wówczas psychicznie artystka nie udźwignęła fali krytyki i wycofała się. Jednak porażka ta nie odsunęła jej całkiem z życia muzycznego. Startowała w kolejnych konkursach, nagrywała nowe utwory. Cały czas rozwijała się muzycznie, poznawała i smakowała kolejne gatunki muzyczne, czerpała z doświadczeń muzycznych zespołów, z którymi współpracowała. Głównie były to grupy: Indios Bravos i Hoodoo Band. Zaowocowało to płytą wydaną w 2011 roku, którą artystka uważa za pierwszą prawdziwie własną płytę debiutancką. Zawarte tam 13 utworów, pióra samej artystki a także w większości własnej kompozycji, dostarcza wielu wrażeń. Krążek Vintage, bo taki jest tytuł płyty, zawiera kawałki soulowe, bluesowe, a także jazzowe, ze znanym tytułem: „Jest jak jest”.

 

 

Kolejna płyta „Retronowa” wychodzi w roku 2016. Jest to krążek dla wymagającego słuchacza o ciekawych aranżacjach, bardzo kontrastowych nastrojach i treściach. Muzyka dla wrażliwych, wymagających i myślących.

Od 2016 roku Alicja współpracuje z zespołem HooDoo Band, a prywatnie została żoną perkusisty tego zespołu Bartosza Niebieleckiego. Na drugiej płycie zespołu znalazł się utwór Alicji Janosz “I can’t stand it”, a sama płyta otrzymała status złotej płyty.

Być może, gdyby młoda Alicja Janosz byłaby mniej wrażliwą i delikatną osobą i umiałaby od początku samodzielnie pokierować swoją karierą, moglibyśmy słuchać wiele jej krążków, które byłyby dostępne w każdym muzycznym sklepie. Tak się nie stało, czy zabrakło szczęśliwego zbiegu okoliczności?